ekoart


Idź do treści

Menu główne:


WYSTAWA A.HAEGENBARTHA I J.PAWELCZAK

WYDARZENIA 2012/2013


Podróże małe i duże

W dniach od 28.02 do 15.04.2012 roku w Galerii Krąg trwała wystawa Andrzeja Haegenbartha i Jagody Pawelczak zatytułowana Podróże małe i duże. W pogoni za artyzmem. Artyści pokazali 30 grafik komputerowych i fotografii. Wystawie towarzyszył
folder, w którym znajdowały się wybrane fotografie, noty biograficzne i takie oto teksty: Na wystawie znajdują się efekty dwóch rodzajów podróży. Jeden zestaw to „Miasta marzeń”, jak mówi ich autorka JP. Zapis ulubionych miejsc i widoków, które ją zachwyciły w takich krajach jak m. in. Włochy, Francja, Monako
czy Szwecja. Natomiast drugi z autorów przemieszcza się bez entuzjazmu, jeśli już to wędruje po mieście swej młodości Gorzowie Wielkopolskim lub Poznaniu, w którym mieszka. Chodzi tam, gdzie tworzą lub wystawiają artyści. Zawsze trafia do jakiejś pracowni, na spotkanie poetyckie lub na wystawę. Kiedy zmarli Władysław Hasior
i Tadeusz Brzozowski przestał jeździć do Zakopanego. Wędrówki AH przypominają podróż na Wschód, którą tak świetnie opisał Hermann Hesse, w latach 1930-31. To wyprawa w głąb duszy, do krainy marzeń ku poznaniu, przebudzeniu i oświeceniu.
- Przedstawione przeze mnie fotografie mają bardzo osobisty charakter. Są swoistym zapisem nie tylko obrazu, a także emocji, które przeżywałam w trakcie zwiedzania tych miejsc w czasie moich ostatnich podróży. Taki jest cel tego mojego ,,rysowania światłem”
- zatrzymać nie tylko czas, ale także emocje. Fotografia naturalna, którą się posługuję - mimo, że obecnie niemodna - najlepiej według mnie oddaje stany psychiczne fotografującego. Jeżeli, oglądając moje zdjęcia, podzielicie Państwo mój pogląd, to będzie to dla mnie ogromną satysfakcją.
Jagoda Pawelczak








Jagoda Pawelczak na tle swoich prac


Otwarcie wystawy w Galerii Krąg


Poetki przed ulubioną grafiką

- Fotografia, którą zajmuję się nieregularnie, jest moim drugim, po słowie pisanym, sposobem wypowiedzi.
Nie interesuje mnie czy nawiązuje ona do tradycji, czy jest nowatorska.
Wybrany motyw rokujący, moim zdaniem, udany efekt końcowy przetwarzam za pomocą komputera.
Podstawą kompozycji jest dobre zdjęcie. Przy czym wcale
nie twierdzę – jak się niektórym wydaje – że każde wymaga ingerencji.
Poruszam się pomiędzy realnym a irrealnym, między tym
co rzeczywiste a wyobrażone czy przeczute.
Patrząc z pewnej perspektywy czasowej uważam, iż
w odniesieniu do moich grafik komputerowych można mówić
o dwóch sprawach:
bezczasowości, jakby zawieszeniu między przeszłością a przyszłością, co dobrze obrazują prace mające w tytule Gorzów/ Landsberg oraz o dziwności istnienia
w sensie Witkacowskim, a więc doznawaniu uczuć metafizycznych, przenikaniu sensu bytu, docieraniu do Tajemnicy istnienia.
Przywołując określenie sztuki Claude Lévi-Straussa, bardzo przydatne w odniesieniu do fotografii, który stwierdził, iż sytuuje się ona w pół drogi między reprodukcją (imitacją, kopią) a znakiem przedmiotu, chciałbym, aby moje prace lokowały się blisko drugiego bieguna.
Aby jako metaforyczne i symboliczne „otwierały” odbiorcę
na przeżycia duchowe.


Andrzej Haegenbarth




Jerzy Grupiński wśród poetek



Goście na wernisażu



Andrzej Haegenbarth, Dziwny dzień I



Andrzej Haegenbarth, Nad jeziorem



Andrzej Haegenbarth, Idol




Andrzej Haegenbarth, W poszukiwaniu godnej wieńca głowy



Andrzej Haegenbarth, Znaki



Andrzej Haegenbarth, Gorzów - Landsberg I AD 2008

HOME PAGE | WYDARZENIA 2014 | WYDARZENIA 2012/2013 | INFORMACJE I EKOLOGIA | POSTAWY TWÓRCZE | EKORESPONDENT | KONTAKT | ARCHIWUM 2010/2011 | ARCHIWUM 2008/2009 | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego